Deszcz Morsom nie straszny!
Dzisiejszy trening i morsowanie na plaży w Jelitkowie w Gdańsku to coś, co na długo zostanie w pamięci. Pogoda zdecydowanie nie ułatwiała nam zadania — deszcz sączył się z nieba od samego początku, przemoczył piasek, sprawił, że wszystko było bardziej wymagające, chłodniejsze i surowe. A jednak właśnie w takich warunkach najlepiej widać, czym jest prawdziwa siła drużyny, zaangażowanie każdego z Was i to niezwykłe poczucie jedności, które tworzymy, kiedy decydujemy się wyjść poza swoją strefę komfortu.
Chcę ogromnie podziękować wszystkim, którzy pojawili się dziś na treningu. Wasza obecność w taką pogodę to dowód, że determinacja nie zależy od warunków, a motywacja potrafi być silniejsza niż wygoda. Każde powtórzenie, każdy krok i każde podejście wykonane z błotem na butach i deszczem kapiącym po twarzy pokazuje, że tworzymy naprawdę wyjątkową społeczność ludzi, którzy nie boją się wyzwań.
Szczególne podziękowania kieruję także do tych, którzy po treningu wskoczyli do zimnego Bałtyku. Morsowanie w deszczu ma w sobie coś surowego, dzikiego i niezwykle budującego. Ten kontrast — mokry, ciężki od wilgoci klimat i jednocześnie chłód zanurzenia — daje niesamowitą energię. Dziś każdy z Was pokazał, że potrafi przełamać własne bariery i wejść w to doświadczenie z uśmiechem, odwagą i pozytywną energią, mimo że okoliczności były dalekie od komfortowych.
Dziękuję za świetną energię, za śmiech mimo deszczu, za motywację, którą od Was czerpię i za obecność, która sprawia, że każda kolejna wspólna aktywność nabiera głębszego sensu. To, że potrafimy razem działać w takich warunkach, czyni każdą kolejną edycję treningów i morsowań czymś, na co naprawdę warto czekać.
Do zobaczenia na kolejnym wspólnym wyzwaniu (niedziela, 10.30, Jelitkowo) — niezależnie od pogody!
Galeria
Poniżej umieszczamy link go galerii. Oczywiście śmiało możecie korzystać z zamieszczonych w niej zdjęć.









