Siłownia–pierwszy tydzień po powrocie

Pierwszy tydzień treningów na siłowni za nami.

Nadszedł ten dzień. Po prawie 3 miesiącach obiekty treningowe zostały otworzone. Siłownia, na której prowadzimy treningi ,również wróciła i w jest w pełni gotowa na wszystkich miłośników aktywności ruchowej.

Wiele osób zaczęło się zastanawiać, czy nie będzie za dużego tłoku, czy sprzęt będzie ogólnodostępny, czy swoboda podczas treningu będzie wystarczająca, by wykonać każdą formę treningu? Co w sytuacji, kiedy klub będzie przepełniony i znajdziemy się poza limitem przebywających w środku? Mamy czekać czy na jakiś czas odpuścić trening? Już Wam na te i inne pytania odpowiadamy.

Trener Personalny Igor Janik i trening na maszynach oporowych

Frekwencja na obiekcie

Jedną z głównych wytycznych jest układ 1 osoby na 10 m2. Jaki jest więc przelicznik u nas na siłowni? Obiekt maksymalnie może pomieścić 215 ćwiczących. Uważamy, że jest to bardzo dobra liczba, która nie hamuje swobodnego wstępu do klubu. Frekwencja w tym okresie rok temu była duża. Po przerwie jest zupełnie inaczej. Widać, że część osób została w domu i wyczekuje na to, co będzie się działo w ciągu kilku tygodni. Obstawiamy, że najazdu na siłownię nie będzie. Nagle tłumnie wszyscy się nie rzucą na sprzęt, na którym trenowali regularnie.

Dla nas dziwny jest stan, w którym mnóstwo osób narzekało, że wszystko jest zamknięte i nie ma gdzie trenować. Można było w terenie prawda? Ta grupa ludzi nie podjęła żadnego działania. Od momentu, jak siłownia została otwarta, dalej w dużej mierze cisza. Jeszcze 3 miesiące temu lały się łzy, że forma będzie uciekać i co to później będzie. Po upływie tego czasu pełna hibernacja. Możliwe, że stan regresu został zaakceptowany i hasło budowania formy na lato przestał faktycznie funkcjonować.

Ponownie Wam przypominamy – formę, a w zasadzie zdrowie staramy się utrzymać przez cały rok, a nie na okres 1-2 miesięcy. Temat ten poruszaliśmy w innym wpisie, do którego link umieściliśmy na końcu wpisu.

Siłownia a maseczki

Trening a zasady bezpieczeństwa

Siłownia i maseczki? To nie idzie w parze… Na szczęście nie ma obowiązku ich zakładania, co jest zdecydowanie dużym plusem. Nie wyobrażamy sobie intensywnego wysiłku na obiekcie zamkniętym z zakrytą twarzą. Teoretycznie jest to wykonalne, ale praktycznie „zajechało” by organizm, a efektywność treningu na pewno by spadła. O samopoczuciu osoby trenującej już nawet nie będziemy nic mówić.
Usta mogą być normalnie. Przyjmuje się zasadę bezpiecznej odległości 2 m. Informacje o trzymaniu dystansu pojawiają się w wielu miejscach, począwszy od podłogi po ściany i maszyny treningowe.

Czy jest sens mieć maseczkę przy sobie – tak. Wchodząc do budynku, mijamy recepcję. Jest to część wspólna, należąca do całego biurowca. Na dystansie około 12-20 m powinniśmy mieć zakrytą twarz. Może to być wcześniej wspomniana maseczka, jak i koszulka.

Czy siłownia posiada odpowiednie środki dezynfekcji?

Przed stanem pandemii wielu klubowiczów narzekało na brak środków czystości. Jedynymi formami, które mogły uchronić osobę trenującą, był prywatny ręcznik i praca serwisu sprzątającego.

Jak jest teraz? Serwis sprzątający dalej pracuje na bieżąco. Temat ręcznika oczywiście pozostał i pozostanie. Pojawiły się punkty do dezynfekcji, które obejmują środki dezynfekujące i papier. Ilość ich uważamy za wystarczającą. Jeśli na danym stanowisku brakuje któregoś z elementów, wówczas jest momentalnie uzupełniany.

Trening bez środków do dezynfekcji jest aktualnie niemożliwy

Niektórych może to drażnić, że przed i po ćwiczeniu są zobowiązani do zrobienia porządku po sobie. Odłożenie sprzętu na miejsce jest czymś oczywistym. Dezynfekcja i dbanie o czystość na obiekcie przez osoby ćwiczące będzie nawykiem wyrabianym z dnia na dzień. Uważamy, że to dobra droga, która zaprocentuje nie tylko pod kątem korona wirusa.

Jedyny element, który czasami potrafi, przynajmniej nas, zmęczyć, to zapach wszystkich środków. Może komuś przypadnie on do gustu, ale my nie jesteśmy przyzwyczajeni to spirytusu pod nosem.

Dostępność sprzętu

Wiele osób pytało, czy można ćwiczyć wszędzie. Tak można. Cały sprzęt jest w 100% dostępny. Jedyne co się zmieniło to w niektórych miejscach jego rozstaw. Z racji zachowywania pewnych odległości, siłownia uznała, że go porozstawia, przegrupuje. Przestrzeni, jest na tyle dużo, że nie zaburza to żadnego układu. Dalej można swobodnie się przemieszczać bez konieczności „wiszenia” jeden na drugim.

Osoby, które w parach często korzystały z takich maszyn jak wiosła, schody czy airbike będą trochę zawiedzione. Akurat ten sprzęt połowicznie zmienił swoją miejscówkę. Z jednej strony jest to na minus, z drugiej w pełni skupimy się na treningowym zadaniu i po jego wykonaniu możemy ponownie spotkać się ze znajomymi w określonym sektorze obiektu.

Trener Personalny Igor Janik i jego trening funkcjonalny

Czy siłownia zmieniła godziny pracy?

Tutaj sprawa się nic nie zmieniła. Dalej jest pięknie, czyli obiekt funkcjonuje 24 przez 7 dni w tygodniu. Taka forma czasowa dotyczy także świąt i dni wolnych. Jest to bardzo wygodne. Ci, którzy sumiennie pracują i szlifują formę, oczekują, by siłownia była otwarta możliwie często. Hasło „zawsze” wywołuje uśmiech na twarzach. Ciekawie wygląda sprawa, np. w majówkę. Wszędzie obiekty pozamykany, a u nas jest prawie normalnie.

Mówiąc prawie mamy na myśli pewne ograniczenia w pracy gym asystentów i menagerów. Przeważnie mają wolne albo okrojony czas pracy. Temat częściowo blokuje osoby korzystające z kart Multi Sport. Przy wejściu musi być weryfikacja właściciela karty. Bez niej nie można wejść na obiekt. Co innego w przypadku np. zakupu wejściówki. Wówczas możemy wejść i wyjść ile razy chcemy.

Szatnia, prysznice i toalety

Kolejny ważny element. Do końca nie było wiadomo, czy siłownia da nam dostęp do szatni, toalet i pryszniców. Dała! Na szczęście! Ciężko by było wejść do klubu, przebrać buty, z którymi byśmy chodzili pod pachą wszędzie i zacząć trening.

Szatnie są takie jak wcześniej. Wszystkie szafki w pełni dostępne. Prysznice? Co drugi. Toalety- również co druga. Pewne ograniczenie jest, ale przy aktualnej frekwencji nie powinno być problematyczne. Nie ma tłoku i kolejek. Można kulturalnie po dobrze wykonanym treningu się odświeżyć i wrócić do domu.

Szafki w szatni
Trening skończony wiec pora skorzystać z szatni

Podsumowanie

Jak widzicie, po całym szaleństwie na siłowni jest normalnie. Nie ma wariackich rozwiązań. Frekwencja jest, póki co niska. Przestrzeń ogromna, a sprzęt w pełni dostępny i gotowy do działania. Środki do dezynfekcji w dużym wymiarze pojawiły się i zapewne zagoszczą na dobre. Szatnia pozostała zez zmian.

Sami zadecydujcie, czy chcecie trenować w warunkach, w których nikt Wam nie przeszkadza. Bez kolejek do sprzętu, bez zastanawiania się, czy coś jest lub będzie zajęte. Obiekt działający 24/7 stoi przed Wami otworem. Wystarczy tylko zrobić pierwszy krok po wymuszonej przerwie. Z tygodnia na tydzień będzie Wam łatwiej się wkręcić w treningowy system, a forma ponownie wróci.


Zapraszamy Was do innych naszych wpisów:

Z poważaniem
Sztab trenerski igorjanik.pl JanikTEAM

Facebook igorjanik.pl

Call Now Button
Cresta Facebook Messenger