Brak pogody = brak ruchu = brak zdrowia ???

Klimat w jakim przyszło nam funkcjonować jest bardzo zmienny. Bywają dni naprawdę piękne i słoneczne, ale niestety większość z nich w roku jest niezbyt przyjemna.. Oczywiście to co dzieje się na dworze ma wpływ na nasze samopoczucie. Znacznie lepiej rano się wstaje jeśli świeci słońce i jest sucho. Inaczej sprawa ma się podczas zimy, poza minusowymi temperaturami towarzyszy nam od samego rana noc, która po bardzo krótkim dniu wraca w granicach 15. Przyznam szczerze, że osobiście uwielbiam ciepło. Mój organizm wtedy zupełnie inaczej się zachowuje niż w okresie zimowym. Mam dużo więcej wigoru i większość rzeczy przychodzi mi z łatwością. Nie oznacza to, że w zimie się rozleniwiam i nic nie robie. Wstaje jak w normalny dzień i realizuję to, co mam w planie. W przypadku treningu nie można się sugerować tylko i wyłącznie pogoda. Pada deszcz – zostaje w domu. Nie. Musimy przełamywać własne słabości. Odpowiednio się ubieramy, wychodzimy i wykonujemy zadania treningowe. Ciuchy można wyprać, a satysfakcja, że daliśmy rade dodaje nam jeszcze więcej energii. Sport, trening jest piękna szkołą życia. Doskonale hartuje nasz organizm, wzmacnia naszą psychikę i jest świetną odskocznią od życia codziennego. Doje możliwość „wyżycia się”, wyrzucenia często negatywnej energii. W rezultacie stajemy się spokojniejsi, bardziej zdystansowani do wielu rzeczy i zdrowsi.

Zachęcam Was wszystkich do czynnego spędzania czasu nie tylko na siłowni. Jeśli faktycznie są skrajnie niekorzystne warunki na dworze to zamknięte pomieszczenie do treningu będzie jak najbardziej odpowiednie. Jeśli na zewnątrz jest nienajgorzej – wykorzystujcie to. Idźcie i łapcie zdrowie.

[fb_button]

Call Now Button
Cresta Facebook Messenger