Zdrowie

Witamina D – słoneczna witamina

Witamina D jest zwana witaminą słoneczną, gdyż słońce nam ją bezproblemowo dostarcza. Jak już wiemy, opalanie się na słońcu daje nam bardzo ważną Witaminę, którą jest Witamina D. Wpływa ona pozytywnie na metabolizm kości, ma korzystny wpływ na system mięśniowy oraz nerwowy a nawet zapobiega w powstawaniu komórek nowotworowych. Aby sprostać dziennemu zapotrzebowaniu naszego organizmu na Witaminę D, wystarczy 15-20 minutowa kąpiel w promieniach słonecznych. Niektórzy z was zapewne czas ten znacznie wydłużają, niestety, nie jest to zdrowe ani bezpieczne. Niektórzy z nas mają bardzo wrażliwą skórę, tacy tym bardziej powinni mieć się na baczności, gdyż nadmiar promieni słonecznych w godzinach 12-15 (gdy słońce grzeje najmocniej), przyczynia się do zaczerwieniania skóry jak i nieprzyjemnego pieczenia, swędzenia a nawet schodzenia całych płatów skóry co w rzeczywistości nie jest niczym pozytywnym. Jak widzimy, ze słońca należy korzystać z umiarem, zdrowy rozsądek jest tutaj bardzo ważny.

Niewystarczający poziom witaminy D jest związany z deficytami w naszym układzie immunologicznym, który chroni nas przed infekcjami, nowotworami i chorobami autoimmunologicznymi. Poziom witaminy D zmniejsza się jesienią i zimą, gdy nasza skóra (w której powstaje witamina) nie jest wystawiona na promienie słoneczne. To nie przypadek, że w tym samym czasie wzrasta liczba zachorowań.

Jakie normy witaminy D w organizmie?

Według międzynarodowych norm prawidłowy poziom witaminy D we krwi to 50 ng/mL. Wielu lekarzy zaleca okresowe badania (dwa razy do roku, szczególnie zimą), by określić sposób suplementacji. Witamina D powstaje bowiem także w skórze pod wpływem działania słońca. W wypadku braku istotnej ekspozycji na promienie UV oraz niewłaściwej diety można zastosować następujący przelicznik: około 1000 IU (25 mcg) dziennie na każde 15 kg masy ciała, czyli np. 5000 IU dla 75-kg człowieka.

Jaki wniosek? Nadchodzi lato i pogoda robi się coraz bardziej słoneczna. Opalajmy się, ale z głową. Łatwo jest przesadzić ze słońcem – nie raz się o tym przekonałem. Kto mnie zna to wie, że osobiście jestem wielkim miłośnikiem promieni słonecznych i w tym roku już powoli zacząłem gromadzić pokłady witaminy D.

Morsowanie – czy warto?

Zanurzenie w zimnej wodzie ma bezpośrednie i długoterminowe skutki na różne funkcje organizmu, takie jak metabolizm, układ krążenia i system hormonalny. Czy morsowanie jest bezpieczne??? Czy wiąże się z nim jakieś ryzyko??? Już odpowiadam.

Według raportu opublikowanego w The Lancet z Wielkiej Brytanii umiera każdego roku od 400 do 1000 osób od hipotermii podczas pływania w zimnej wodzie (w tym śmiertelnych wypadków statków i łodzi. . Przyczynami śmierci są zwykle zawał serca i niewydolność krążenia, zaburzenia przepływu krwi w mózgu i zaburzenia rytmu serca wywołane przez autonomiczny układ nerwowy. Starsi ludzie wydają się być bardziej zagrożeni niż ludzie młodsi.
Stężenie we krwi hormonów stresu wzrasta nagle, w celu pobudzenia produkcji ciepła poprzez wywołanie dreszczy. Dreszcze rozpoczynają się bardzo szybko, aby wygenerować więcej ciepła za pomocą pracy mięśni. U mniej doświadczonych pływaków prowadzi to do zwiększenia napięcia mięśni, dreszczy i zmęczenia mięśni, skutkujące dramatycznym pogorszeniem umiejętności pływania. Jeśli do tego dojdzie panika, to możemy się spodziewać dużego zagrożenia utonięciem. Jeżeli nie dojdzie do utonięcia to niska temperatura prowadzi do hipotermii, która może również prowadzić do śmierci. Badania amerykańskich i kanadyjskich naukowców pokazują, jak długo ludzie mogą przetrwać w zimnej wodzie. Ważne jest, żeby zdawać sobie sprawę, jak długo po katastrofie morskiej człowiek jest w stanie przeżyć w zimnej wodzie. Ten czas zależy również od tego, jak się jest ubranym oraz czy zachowujemy się spokojnie, czy też próbujemy szybko pływać. Więcej informacji podajemy w tabeli poniżej.

Temperatura wody Wyczerpanie/Utrata przytomności Oczekiwany czas przeżycia
21 – 27 st. C 3 -12 h 3 h – do nieskończoności
16 – 21 st. C 2 – 7 h 2 – 40 h
10 – 16 st.C 1 – 2 h 1 – 6 h
4 – 10 st. C 30–60 min. 1–3 h
0 – 4 st. C 15 – 30 min. 30 – 90 min.
<0 st.C < 15 min. < 15 – 45 min.
Źródło: United States Search and Rescue Task Force

 

Korzystny wpływ morsowania na organizm ludzki

Regularne dostarczanie organizmowi zimnych bodźców, powoduje zwiększenie tolerancji na niskie temperatury. U morsów obserwuje się w odróżnieniu od normalnych osób następujące zmiany:

– lepsza regulacja i bardziej długotrwała produkcja ciepła (termogeneza)
– korzystne dostosowanie krążenia krwi
– zmniejszenie objawów astmy i schorzeń reumatycznych
– lepsze ogólne samopoczucie

U normalnych ludzi, narażenie na zimno skutkuje stresem, dreszczami i natychmiastowym zwiększeniem metabolicznej termogenezy. U morsów zwiększa się termogeneza dużo wolniej poprzez przyspieszenie metabolizmu. Prawie nie występują u nich dreszcze lub tylko w niewielkim stopniu Produkcja ciepła jest wolniejsza, ale bardziej długotrwała, ponieważ temperatura wraca do normy po wyjściu z wody. Osoby przyzwyczajone do niskich temperatur są prawie niewrażliwe na zmiany temperatury ciała przy skórze, reagują tylko na zmiany temperatury narządów wewnętrznych. Spowodowane to jest prawdopodobnie tym, że przepływ krwi do narządów wewnętrznych jest zablokowany przez skurcz naczyń, który działa jak izolacja termiczna. Zmniejszenie krążenie krwi w naczyniach krwionośnych skóry, oznacza mniej pracy dla serca, częstotliwość uderzeń serca jest mniejsza. Częstotliwość akcji serca spada również z tego powodu, że krew przepływa w tym czasie przez mniej tkanek.
Podsumowując – pływacy zimowi (morsy) posiadają większą tolerancję na zimno. Istnieje mnóstwo przesłanek, że taki stan jest korzystny dla zdrowia.

Aktywacja systemu immunologicznego

U morsów obserwuje się takie dopasowanie komponentów systemu immunologicznego, które prowadzi, jak się przypuszcza, do podniesienia odporności organizmu na różnego rodzaju infekcje.
Jedno z badań wykazało, że pływacy morsy mniej cierpią na choroby układu oddechowego (katar, zapalenie oskrzeli).

Reasumując – czy warto morsować???

Tak, lecz należy zwracać uwagę na własne wcześniejsze samopoczucie, stan zdrowia. Przed każdą sesją należy dobrze się rozgrzać – mówię tutaj oczywiście o ćwiczeniach, a nie wypiciu ciepłego napoju. Po wyjściu z wody również po wysuszeniu należy wrócić do intensywnych ćwiczeń, które przyspieszą przywrócenie właściwej temperatury naszego ciała. 

Jeśli jesteście chętni na wspólne morsowanie dajcie znać.