Zdrowie

Brak pogody = brak ruchu = brak zdrowia ???

Klimat w jakim przyszło nam funkcjonować jest bardzo zmienny. Bywają dni naprawdę piękne i słoneczne, ale niestety większość z nich w roku jest niezbyt przyjemna.. Oczywiście to co dzieje się na dworze ma wpływ na nasze samopoczucie. Znacznie lepiej rano się wstaje jeśli świeci słońce i jest sucho. Inaczej sprawa ma się podczas zimy, poza minusowymi temperaturami towarzyszy nam od samego rana noc, która po bardzo krótkim dniu wraca w granicach 15. Przyznam szczerze, że osobiście uwielbiam ciepło. Mój organizm wtedy zupełnie inaczej się zachowuje niż w okresie zimowym. Mam dużo więcej wigoru i większość rzeczy przychodzi mi z łatwością. Nie oznacza to, że w zimie się rozleniwiam i nic nie robie. Wstaje jak w normalny dzień i realizuję to, co mam w planie. W przypadku treningu nie można się sugerować tylko i wyłącznie pogoda. Pada deszcz – zostaje w domu. Nie. Musimy przełamywać własne słabości. Odpowiednio się ubieramy, wychodzimy i wykonujemy zadania treningowe. Ciuchy można wyprać, a satysfakcja, że daliśmy rade dodaje nam jeszcze więcej energii. Sport, trening jest piękna szkołą życia. Doskonale hartuje nasz organizm, wzmacnia naszą psychikę i jest świetną odskocznią od życia codziennego. Doje możliwość „wyżycia się”, wyrzucenia często negatywnej energii. W rezultacie stajemy się spokojniejsi, bardziej zdystansowani do wielu rzeczy i zdrowsi.

Zachęcam Was wszystkich do czynnego spędzania czasu nie tylko na siłowni. Jeśli faktycznie są skrajnie niekorzystne warunki na dworze to zamknięte pomieszczenie do treningu będzie jak najbardziej odpowiednie. Jeśli na zewnątrz jest nienajgorzej – wykorzystujcie to. Idźcie i łapcie zdrowie.

Aktywność fizyczna.

Aktywność fizyczna, czy jest ona Nam potrzebna? Czy jest sens marnować czas właśnie na nią? W przeciągu kilku lat procent ludzi będących regularnie aktywnych fizycznie mocno się zmniejszył. Jest to bardzo zauważalne w szkołach. Ilość zwolnień z zajęć WF jest jak jakaś plaga. O zwolnienie nie trudno. Można je zdobyć od ręki. Co ma się w zamian? Okienko w postaci wolnego czasu podczas zajęć w szkole. Jakie się konsekwencje? Początkowo praktycznie żadne. Z biegiem lat jednak okazuje się, że błędy z lat młodości dają po sobie znać. Brak kondycji, koordynacji ruchowej, siły – to tylko kilka elementów, które z czasem „wychodzą”. Pewnie nie raz odczuliście duży wysiłek podczas podbiegnięcia na autobus lub wejścia na 4-5 piętro w bloku. Uwierzcie mi, to nie jest normalne. Na treningach mam do czynienia z podopiecznymi, którzy kiedyś stronili o zajęć WF, nie lubili sportu. Jakakolwiek aktywność fizyczna była by przez nich negowana i wypierana. Jak jest teraz? Sami zadają sobie pytanie jak mogli z tego rezygnować. Przychodzą na treningi i po prostu robią robotę. Sami siebie nakręcają i robią to z wielką przyjemnością. Oczywiście im w tym pomagam i „zarażam” ich chęcią do aktywności fizycznej. Obserwują własne ciało, to w jaki sposób się ono zmienia, jak wraz ze zmianami poprawia się kondycja, gibkość, szybkość  – to wszystko sprawia, że nasza wspólna praca jest jeszcze bardziej efektywna. Dla mnie jako trenera patrzenie na cały ten proces jest na prawdę czymś wspaniałym!

Reasumując – nie rezygnujcie z ruchu. Chodźcie na spacery, jeśli macie dostęp do miejsc typu morze, las, góry, jeziora – wykorzystujcie je na maxa. To jest samo zdrowie, a według mnie zdrowie jest najważniejsze i trzeba je pielęgnować jak najlepiej się tylko potrafi.