Nordic Walking – po co?


Czy Nordic Walking ma sens? Po co właściwie mi są te kijki? Czy z boku nie wygląda to dziwacznie? Nie! Tego typu aktywność fizyczna ma wiele plusów. Wielokrotnie spotykam pojedyncze osoby, pary, grupy ludzi maszerujących w lasach, nad morzem czy nawet po chodniku. Co prawda nie każdy poprawnie pracuje ramionami podczas marszu z kijkami, ale w przypadku ludzi z nadwagą, osób starszych – to jest pierwszy krok po zdrowie. „Wyrwanie się” z domu, przebywanie na świeżym powietrzu (nie mówię tutaj o spacerze wzdłuż głównych ulic), rozruszanie się, obudzenie organizmu. To wszystko sprawia, że z dnia na dzień takie osoby będą się czuły coraz lepiej. Podczas regularnych spacerów z kijkami znacząco wzrasta wydolność, poprawia się samopoczucie, spalamy zbędne kalorie i z czasem zaczynamy wyglądać naprawdę zdrowo. Jestem zwolennikiem wplatania Nordic Walking do programu treningowego. W połączeniu np. z treningiem siłowym i interwałowym daje naprawdę duże rezultaty. Polecam wszystkim tę formę ruchową. Sprzęt jest dostępny praktycznie we wszystkich większych sklepach sportowych. Bardzo dużo atrakcyjnych ofert jest także w internecie. 

Zalety Nordic Walking: 

* wzmacnia mięśnie całego ciała. W trakcie zwykłego chodzenia angażujemy głównie nogi. Podczas marszu z kijkami aktywnych jest 650 (czyli 90 procent) mięśni całego ciała (m.in. ramion, barków);
* utrata zbędnych kilogramów. Podczas marszu z kijkami spalamy o 25% kalorii więcej niż podczas zwykłego spaceru (nawet 400 kcal w ciągu godziny) – spalanie kalorii jest zależne od min. intensywności marszu, ukształtowania terenu;
* oszczędza stawy. Podczas biegania i intensywnego chodzenia bez kijków są one narażone na duże obciążenia. Ale gdy maszerujemy z kijkami, nacisk na stawy jest o 5–10 kg mniejszy, niż gdy idziemy bez nich;
* poprawia postawę. Nordic walking często poleca się osobom z wadami kręgosłupa, bo sport ten wzmacnia mięśnie pleców i łagodzi bóle;
* poprawia wydolność. Badania wykazały, że podczas nordic walking dostarczamy organizmowi o 20–58 % tlenu więcej niż w czasie tradycyjnego szybkiego marszu; 
* wzmacnia serce , redukuje zbyt wysokie ciśnienie, obniża poziom „złego” cholesterolu we krwi;
* reguluje stężenie cukru we krwi. Dzięki temu zapobiega cukrzycy;

Morsowanie – czy warto?

Zanurzenie w zimnej wodzie ma bezpośrednie i długoterminowe skutki na różne funkcje organizmu, takie jak metabolizm, układ krążenia i system hormonalny. Czy morsowanie jest bezpieczne??? Czy wiąże się z nim jakieś ryzyko??? Już odpowiadam.

Według raportu opublikowanego w The Lancet z Wielkiej Brytanii umiera każdego roku od 400 do 1000 osób od hipotermii podczas pływania w zimnej wodzie (w tym śmiertelnych wypadków statków i łodzi. . Przyczynami śmierci są zwykle zawał serca i niewydolność krążenia, zaburzenia przepływu krwi w mózgu i zaburzenia rytmu serca wywołane przez autonomiczny układ nerwowy. Starsi ludzie wydają się być bardziej zagrożeni niż ludzie młodsi.
Stężenie we krwi hormonów stresu wzrasta nagle, w celu pobudzenia produkcji ciepła poprzez wywołanie dreszczy. Dreszcze rozpoczynają się bardzo szybko, aby wygenerować więcej ciepła za pomocą pracy mięśni. U mniej doświadczonych pływaków prowadzi to do zwiększenia napięcia mięśni, dreszczy i zmęczenia mięśni, skutkujące dramatycznym pogorszeniem umiejętności pływania. Jeśli do tego dojdzie panika, to możemy się spodziewać dużego zagrożenia utonięciem. Jeżeli nie dojdzie do utonięcia to niska temperatura prowadzi do hipotermii, która może również prowadzić do śmierci. Badania amerykańskich i kanadyjskich naukowców pokazują, jak długo ludzie mogą przetrwać w zimnej wodzie. Ważne jest, żeby zdawać sobie sprawę, jak długo po katastrofie morskiej człowiek jest w stanie przeżyć w zimnej wodzie. Ten czas zależy również od tego, jak się jest ubranym oraz czy zachowujemy się spokojnie, czy też próbujemy szybko pływać. Więcej informacji podajemy w tabeli poniżej.

Temperatura wody Wyczerpanie/Utrata przytomności Oczekiwany czas przeżycia
21 – 27 st. C 3 -12 h 3 h – do nieskończoności
16 – 21 st. C 2 – 7 h 2 – 40 h
10 – 16 st.C 1 – 2 h 1 – 6 h
4 – 10 st. C 30–60 min. 1–3 h
0 – 4 st. C 15 – 30 min. 30 – 90 min.
<0 st.C < 15 min. < 15 – 45 min.
Źródło: United States Search and Rescue Task Force

 

Korzystny wpływ morsowania na organizm ludzki

Regularne dostarczanie organizmowi zimnych bodźców, powoduje zwiększenie tolerancji na niskie temperatury. U morsów obserwuje się w odróżnieniu od normalnych osób następujące zmiany:

– lepsza regulacja i bardziej długotrwała produkcja ciepła (termogeneza)
– korzystne dostosowanie krążenia krwi
– zmniejszenie objawów astmy i schorzeń reumatycznych
– lepsze ogólne samopoczucie

U normalnych ludzi, narażenie na zimno skutkuje stresem, dreszczami i natychmiastowym zwiększeniem metabolicznej termogenezy. U morsów zwiększa się termogeneza dużo wolniej poprzez przyspieszenie metabolizmu. Prawie nie występują u nich dreszcze lub tylko w niewielkim stopniu Produkcja ciepła jest wolniejsza, ale bardziej długotrwała, ponieważ temperatura wraca do normy po wyjściu z wody. Osoby przyzwyczajone do niskich temperatur są prawie niewrażliwe na zmiany temperatury ciała przy skórze, reagują tylko na zmiany temperatury narządów wewnętrznych. Spowodowane to jest prawdopodobnie tym, że przepływ krwi do narządów wewnętrznych jest zablokowany przez skurcz naczyń, który działa jak izolacja termiczna. Zmniejszenie krążenie krwi w naczyniach krwionośnych skóry, oznacza mniej pracy dla serca, częstotliwość uderzeń serca jest mniejsza. Częstotliwość akcji serca spada również z tego powodu, że krew przepływa w tym czasie przez mniej tkanek.
Podsumowując – pływacy zimowi (morsy) posiadają większą tolerancję na zimno. Istnieje mnóstwo przesłanek, że taki stan jest korzystny dla zdrowia.

Aktywacja systemu immunologicznego

U morsów obserwuje się takie dopasowanie komponentów systemu immunologicznego, które prowadzi, jak się przypuszcza, do podniesienia odporności organizmu na różnego rodzaju infekcje.
Jedno z badań wykazało, że pływacy morsy mniej cierpią na choroby układu oddechowego (katar, zapalenie oskrzeli).

Reasumując – czy warto morsować???

Tak, lecz należy zwracać uwagę na własne wcześniejsze samopoczucie, stan zdrowia. Przed każdą sesją należy dobrze się rozgrzać – mówię tutaj oczywiście o ćwiczeniach, a nie wypiciu ciepłego napoju. Po wyjściu z wody również po wysuszeniu należy wrócić do intensywnych ćwiczeń, które przyspieszą przywrócenie właściwej temperatury naszego ciała. 

Jeśli jesteście chętni na wspólne morsowanie dajcie znać.